• maseczka
    Beauty

    Nawilżająca kuracja z biedronki – # maseczka + UPDATE

    Zaczęła się wiosna a czasami wręcz lato i numerem jeden dla naszej skóry jest nawilżenie i ochrona przed słońcem. Należy dużo pić, używać dobrych kremów no i wskazana jest jakaś maseczka przynajmniej dwa razy w tygodniu lub dłuższa kuracja. Osobiście jestem fanką, miłośniczką i maniaczką wszelkich nawilżających maseczek czy to w płachcie, czy tradycyjnej paćce. Ważne, żeby działało. Mam mieszaną cerę z lśniącą jak 24 karatowy brylant strefą T. Niestety od jakiegoś czasu moja skóra jest przesuszona przez wodę, jaką mamy w Szczecinie. Tak, przesuszenie może być winą wody. Trochę paradoks, co nie ? Moja cera i ja  Zima przeleciała na tłustych kremach, moim ulubionym aloesowym zestawie do pielęgnacji twarzy…

  • my lifestyle journal
    Food,  Review

    Butelki z Lidla – infuser i wyciskarka do owoców !!! – #test

    Już u kilku osób na uczelni widywałam butelki z koszyczkiem wypchanym owocami. Mniejsze, większe, mniej i bardziej pojemne. W pierwszej chwili nie wiedziałam, o co chodzi, ale też nie przywiązałam do tego większej uwagi. Aż do wczorajszych zakupów w Lidlu! Podczas wczorajszej wizyty w sklepie zaopatrzyłam się właśnie w te dwie butelki oraz dwa kremy do rąk, o których będzie osobny jeden lub dwa posty. Wracając do butelek, ja nie jestem miłośniczką wody z dużą ilością cytryny….no po prostu no nie i tyle. Dlatego z wyciskarką do soku sprezentowałam swojej mamie dla której jest to tak naturalne, jak dla niektórych malowanie się, aby wynieść śmieci zimowym wieczorem, gdy nikogo nie ma na…

  • my lifestyle journal
    Beauty,  My point of view

    Odchudzamy walizki i minimalizujemy kosmetyczki!!! – # kosmetyki

    W dzisiejszych czasach szukamy oszczędności na każdym kroku, co oczywiście nie jest złe, ale nie popieram też bycia kompletnym minimalistą. Dzisiaj pogadamy sobie o oszczędności nie tylko pieniędzy, ale również miejsca. Na warsztat bierzemy walizki i kosmetyczki a winowajcami będą kochane przez nas wszystkich kosmetyki! 🙂 Ostatnio wracałam pociągiem z Trójmiasta. W przedziale siedziała ze mną babeczka, z wielką torebką napchaną nie wiadomo czym. No właśnie, w momencie, gdy pociąg mocniej zahamował, okazało się czym. Kosmetyki! Wszystko w wielkich butlach a sądząc po tym, że spakowała się w torebkę, którą ja spokojnie mogłabym zabrać na uczelnię to jej pobyt, gdziekolwiek by nie był nie trwał zbyt długo. W tym momencie pomyślałam…